Najpiękniejsze miejsca na Lofotach

Sierpień 12, 2018

Kategorie: Blisko , Najpiękniejsze miejsca na Lofotach , Norwegia

Po przeglądzie najpiękniejszych szlaków pieszych na Lofotach, pora pokazać nie mniej piękne miejscowości. Malutkie, przycupnięte u podnóży wysokich gór, otoczone wodą, połączone wygiętymi do góry mostami, pełne uroczych drewnianych domków na palach, tak bardzo typowe dla Lofotów i jednocześnie wyjątkowe.

 

Najbardziej znana, pocztówkowa i instagramowa, osada Lofotów to Reine. W pełni zasługuje na swoją sławę, bo to najpiękniej położona miejscowość, jaką widzieliśmy w naszych podróżach. Ze wszystkich stron otoczona wysokimi, poszarpanymi szczytami, położona na kilku wyspach, niezależnie od pogody prezentuje się magicznie. Warto przespacerować się drewnianą kładką wiodącą do centrum miejscowości, bo z każdym krokiem zmienia się perspektywa i widoki, i poszwędać się pomiędzy cudnymi czerwonymi rorbu. W centrum nie ma nic specjalnego do zwiedzania, Reine żyje swoim życiem.  Tu koniecznie trzeba wejść na Reinebringen, by zobaczyć Reine z góry!

 

 

 

Hamnøy to kolejna, malutka rybacka osada, której położenie przyprawia o zawrót głowy i totalny zachwyt. Kolorowe rorbu skupione na niewielkiej powierzchni, głównie na drewnianych palach na skalnym brzegu, z niewielkim portem rybackim na tle góry Festheltinden to widok, którego się nie zapomina. Zwłaszcza gdy po zachmurzonym dniu wieczorem, w nagrodę, zachodzące słońce pokaże się na chwilę.

 

 

 

 

Nusfjord to odizolowana od centrum wyspy malutka osada, położona nad wąskim fiordem. Dzięki tej izolacji właśnie jest to jedna z najlepiej zachowanych wiosek rybackich w Norwegii.  W ramach wsparcia finansowego UNESCO przekształcona została na muzeum-skansen. Znajdują się tu zachowane w niezmienionym stanie zabudowania z przełomu XIX i XX wieku. Muzeum otwarte jest do godz. 18.00, wstęp płatny. My dotarliśmy do Nusfjord później, więc większość obiektów była zamknięta, ale za to mieliśmy to cacko tylko dla siebie. Droga prowadząca do miejscowości także robi wrażenie.

 

 

 

 

Pewnie każdy, kto kiedykolwiek interesował się Lofotami, słyszał o miejscowości o wdzięcznej nazwie Å.  To ostatnia litera alfabetu norweskiego, a na Lofotach to ostatnia miejscowość, do której można dojechać samochodem. Dalej nie ma już drogi, można jedynie pieszo dojść przez góry do końca wyspy. I znowu to malutka osada, pełna czerwonych domków skupionych na małym skrawku lądu pomiędzy górami i morzem. Od XIX wieku wioska ta przetrwała w niezmienionym kształcie. Część Å przekształcono w Muzeum Norweskich Wiosek Rybackich, znajdziecie tu także Muzeum Sztokfisza. Do Å także dotarliśmy wieczorem, więc obiekty muzealne były zamknięte, a my mogliśmy swobodnie i bez innych turystów pospacerować po wiosce.

 

 

 

 

I wreszcie Henningsvær,  na wyspie Austvågøya, zwany Wenecją Północy. Położony na dwóch małych wyspach połączonych kamienną groblą, nad małą zatoką, z malutkim portem. Do 1981 r. wyspy Henningsvær nie miały łączności z pozostałymi wyspami, dzięki czemu zachowały oryginalną zabudowę. Po obu brzegach zatoki znajdziecie wąskie krótkie uliczki, z małymi knajpkami i kawiarniami. Na końcu wsi znajduje się boisko otoczone drewnianymi rusztowaniami do suszenia ryb oraz skały, z których można w spokoju podziwiać sąsiednie bezludne wysepki. Nie zapomnijcie wspiąć się na szczyt widoczny z każdego miejsca Henningsvær, z którego widok na wioskę wręcz oszałamia!

 

 

 

 

Z całą pewnością pięknych wiosek rybackich na Lofotach znajdziecie jeszcze wiele. Te odwiedzone przez nas to najbardziej spektakularne, najpiękniej położone i wyjątkowe osady, których po prostu nie można pominąć.

 

Podobał Ci się ten wpis? Polub nasz profil na Facebooku.

 

Zobacz także:

Lofoty praktycznie, czyli wakacje za kołem podbiegunowym

Najpiękniejsze szlaki piesze na Lofotach

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o