Azory – poradnik praktyczny

Luty 20, 2020

Kategorie: Blisko , Portugalia

Dziewięć wysp pochodzenia wulkanicznego to w rzeczywistości najwyższe wzniesienia podwodnych gór zwanych Grzbietem Śródatlantyckim. Już sam ten fakt, jak i położenie Azorów prawie na środku Atlantyku, czyni ten kierunek tajemniczym i inspirującym. Azory zaliczane są do archipelagu Wysp Szczęśliwych (tzw. Makronezji). To wyspy – ogrody, cały rok zielone i tonące w kwiatach. Co więcej, na Azorach codziennie występują trzęsienia ziemi. Nieszczególnie mocne, w zasadzie nieodczuwalne, ale regularnie odnotowywane przez urządzenia sejsmiczne.  Brzmi jak przygoda i pomysł na udany wyjazd?

 

Azory – jak dolecieć

Na wyspy można się dostać wyłącznie samolotem. Nie ma żadnego połączenia promowego z kontynentem europejskim. Z Polski nie ma lotów bezpośrednich na Azory. Najlepsze połączenie zakłada przesiadkę w Lizbonie lub Porto, a trasę obsługuje Ryanair i portugalskie linie TAP i azorskie SATA. My lecieliśmy Ryanairem z Wrocławia do Lizbony, tam spędziliśmy dwa dni, a następnie polecieliśmy do Ponta Delgada. Lot powrotny mieliśmy w tym samym dniu z Ponta Delgada do Lizbony i kilka godzin później do Wrocławia. Ryanair lata na wyspę z Lizbony dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Przyzwoita cena biletu w dwie strony w najwyższym sezonie to ok. 800 zł, najdroższy jest lot do Lizbony, bo ceny lotów na wyspy są już niewielkie.

 

Azory – którą wyspę wybrać

Azory to archipelag dziewięciu wysp położonych od siebie w sporej odległości. Największa wyspa – Sao Miguel z lotniskiem w Ponta Delgada – znajduje się ok. 1500 km od Lizbony. Kolejne wyspy to Santa Maria, Pico, Faial, Graciosa, Sao Jorge, Flores i Corvo. My wybraliśmy największą i najłatwiej dostępną Sao Miguel. Również dlatego, że to takie Azory w pigułce, czyli ma wszystkie charakterystyczne elementy archipelagu. Jednak każda wyspa jest inna i każda grzechu warta. Podczas planowania podróży na Azory, bardzo chciałam odwiedzić również wyspę Flores. Nie udało się to z powodu … braku dostępnych noclegów! O ile Sao Miguel to dość rozwinięta turystycznie wyspa ze sporą infrastrukturą turystyczną, o tyle pozostałe wyspy mają ograniczone możliwości przyjmowania odwiedzających, więc weźcie to koniecznie pod uwagę!

 

Azory – transport pomiędzy wyspami

Tu możliwości są dwie – samolot lub prom.  Rejsy promem uzależnione są od warunków pogodowych.  Rejsy obsługuje linia Atlanticoline. Warto pamiętać, że odległości pomiędzy wyspami są bardzo duże, a rejsy czasem nie są możliwe z powodu pogody. Wszakże to środek oceanu!

Pomiędzy wyspami lata wyłącznie linia SATA. Ceny biletów są bardzo zbliżone i dość wysokie. Jest jednak sposób, by przemieścić się na jedną z wysp za darmo, przy spełnieniu określonych warunków. Otóż, w celu promocji Azorów oraz by ułatwić mieszkańcom dostęp do poszczególnych wysp, rząd azorski wprowadził program darmowych lotów pomiędzy wyspami. Warunki są następujące:

  • musicie przylecieć na jedno z pięciu lotnisk na Azorach, tj. Ponta Delgada (wyspa Sao Miguel), Santa Maria, Pico, Terceira lub Faial wyłącznie z kontynentalnej Portugalii (Lizbona, Porto) lub z Madery i tamże wracać
  • lot musi być obsługiwany przez linie Ryanair , SATA lub TAP
  • na wyspie przesiadkowej możecie być max 24 godziny, jednak nie krócej niż 50 minut
  • w praktyce oznacza to tyle, że jeśli chcielibyście dostać się na wyspę Flores, na którą nie ma lotów z Lizbony, wówczas kupujecie bilet np. z Lizbony na Sao Miguel, a stamtąd po 50 minutach możecie za darmo lecieć na Flores liniami SATA. Powrót z Flores odbywa się na podobnych zasadach, czyli z Flores lecicie za darmo z powrotem na Sao Miguel (lub na inną z ww. pięciu wysp – o ile macie z niej lot powrotny do Lizbony/Porto/na Maderę) pod warunkiem, że opuścicie tę wyspę w ciągu 24 godzin
  • by skorzystać z darmowych lotów należy skontaktować się bezpośrednio z liniami SATA by zarezerwować miejsca w samolocie, jeśli będą dostępne
  • regulamin programu znajdziecie na tej stronie , a formularz zgłoszeniowy jest tu

Powyższy tryb weryfikowałam osobiście kontaktując się z liniami SATA, gdy planowałam właśnie odwiedzić Flores.

 

Azory – kiedy lecieć

Na Azorach przez cały rok jest zielono i zawsze coś kwitnie. Zimą temperatury są przyjemne (potrafią sięgać 20 stopni), choć zdecydowanie większe jest ryzyko opadów (zwłaszcza między listopadem a marcem). Najprzyjemniejsza jest wiosna – kwiecień i maj, a sezon turystyczny trwa od połowy czerwca do połowy września. Jednak wybór terminu wyjazdu zależy od tego, co chcielibyście na wyspie robić i zobaczyć.

Dla mnie priorytetem było zobaczenie wyspy tonącej w kwitnących hortensjach, dlatego na wyspy polecieliśmy na początku lipca. Ale kwitną też azalie (maj), agapanty, pacioreczniki i cała masa innych roślin. Jeśli macie chęć obserwowania wielorybów i delfinów licznie przybywających w pobliże wysp to idealnym terminem będzie kwiecień i maj.

Podczas naszego pobytu na Sao Miguel pogoda była bardzo dobra, słoneczna i ciepła. Aż za dobra 🙂 Liczyłam na słynne deszcze, tajemnicze mgły, malownicze chmury i słońce dramatycznie przedzierające się przez rozdarte niebo. Ale nic z tego, mieliśmy pełne słońce od rana do wieczora. A delfiny i wieloryby także widzieliśmy. Jednak nie zawsze tak jest, może trafić się dużo deszczu i chmur, więc musicie być przygotowani na zmienną pogodę, bo taki to urok Azorów.

 

Azory – kiedy kwitną hortensje

To mój ulubiony motyw przewodni pobytu na Azorach. Sądziłam, że hortensje licznie występują tylko na Flores, w końcu nazwa zobowiązuje. Ale nie, na Sao Miguel też było ich mnóstwo. Dosłownie tysiące! Wszędzie – przy drogach, pomiędzy pastwiskami, w licznych parkach, na punktach widokowych. Zaczynają kwitnąć pod koniec czerwca, a kończą pod koniec sierpnia. Co ciekawe, hortensje nie rozsiały się same na wyspie. To rząd azorski postanowił uczynić mój ulubiony kwiat symbolem Azorów i to mieszkańcy wysp sadzili kwiaty wszędzie gdzie się da. A że warunki hortensjom sprzyjają, to i z każdego wsadzonego do ziemi kawałka hortensji, wyrastają wciąż nowe krzewy. Ale tylko białe i błękitne, czasem jeszcze granatowe. Miejscami drogi po obu stronach są tak porośnięte hortensjami, że jeździ się w kwiatowych tunelach. Dla mnie to najpiękniejszy widok na świecie.

 

 

Sao Miguel – zwiedzanie

Co zatem jest wyjątkowego na Sao Miguel? Ano wszystko. Zaczynając od tego, że to kierunek wciąż mało popularny turystycznie. Nie znajdziecie tu wielkich hoteli, autokarów wożących turystów czy plaż zastawionych leżakami. O ile na Sao Miguel w wysokim sezonie spotkać można innych zwiedzających, a jest ich nieporównywalnie mniej niż choćby na Islandii, to na pozostałych wyspach poczujecie się jak odkrywcy. Zwiedzanie Azorów to jak spacer po zaczarowanym ogrodzie, bo za każdym zakrętem czekają wspaniałe widoki i kwitnące kwiaty. Niesamowita zieleń przynosi ukojenie i spokój, a świetnie przygotowane i niezwykle piękne miejsca piknikowe (z grillem, ławkami i stołami wśród zieleni) pozwalają na leniwe odkrywanie uroków wyspiarskiego życia. Piechurzy znajdą liczne szlaki piesze, a co bardziej leniwi mogą zwiedzić wyspę wyłącznie z punktów widokowych i też będą zadowoleni. Bo tych jest tu całe mnóstwo. Są i plaże, czarne, wulkaniczne, na których piasek tak się rozgrzewa, że nie można stanąć bosą stopą. Są wodospady, gorące źródła, ogrody botaniczne, dymiące fumarole, liczne jeziora powulkaniczne, wygasłe wulkany i baseny oceaniczne, plantacje ananasów i jedyne w Europie plantacje herbaty.

 

 

Zwiedzanie Sao Miguel można sobie zorganizować w dowolny sposób, jednak z całą pewnością warto wynająć samochód. Bez niego trudno będzie dojechać do wielu miejsc czy zatrzymać się w licznych punktach widokowych. Oczywiście komunikacja lokalna (autobusowa) kursuje i do najpopularniejszych miejsc na pewno Was dowiezie, jednak ja rekomenduję wynajęcie samochodu. Skorzystaliśmy z oferty wypożyczalni Ilha Verde,  samochód podstawiono nam na lotnisko mimo późnej pory przylotu (przed północą) i punkt wypożyczalni na lotnisku był otwarty właśnie dla klientów przylatujących tym samolotem. Wszystko odbyło się sprawnie, samochód w bardzo dobrym stanie, sprawny, nic się po drodze nie wydarzyło złego, więc możemy polecić wypożyczalnię z czystym sercem.

 

 

Sao Miguel – gdzie spać

 

Planując zwiedzanie wyspy, podzieliłam pobyt na dwie części i w związku z tym  noclegi też mieliśmy w dwóch miejscach. Pierwszy na zachodzie wyspy w Sete Cidades (link do domku tu) i drugi na wschodzie w Povoação (tu). Oba miejsca okazały się bardzo dobrymi bazami wypadowymi i drugi raz wybrałabym tak samo, bo pozwoliło nam to na zwiedzanie bez zbędnego dojeżdżania na drugi koniec wyspy. Niby nie jest duża, ale drogi są kręte i nie da się szybko jeździć.

Sete Cidades to malutka miejscowość na zachodzie wyspy, do której droga prowadzi właśnie tymi niesamowitymi kwiatowymi tunelami. Gdy jechaliśmy nią po raz pierwszy z lotniska, w nocy, oświetlając światłami coś białego po bokach, to miałam wrażenie jakbyśmy jechali w tunelach śnieżnych. Miejscowość położona jest w kraterze wulkanu o średnicy 12 km tuż nad dwoma jeziorami – Lagoa Azul i Lagoa Verde – również znajdujących się w kraterze. Znajdziecie tam spokój i piękne widoki. Można wypożyczyć kajaki i popływać po jeziorach, spacerować po okolicy, no a przede wszystkim w pobliżu znajdziecie mnóstwo atrakcji. W Sete Cidades wynajęliśmy domek z ogródkiem blisko jeziora.

 

 

Povoação to z kolei miasteczko otoczone siedmioma wzgórzami, po wschodniej stronie wyspy. Ta część wyspy jest mniej popularna i bardziej dzika. Mniej tu hortensji, ale więcej zieleni jako takiej. Są plaże, trasy spacerowe,  malowniczo położone latarnie morskie i całe mnóstwo przepięknych miejsc, o których napiszę w kolejnych relacjach. Stąd bliżej do plantacji herbaty, ukrytych jezior i wodospadów. Tu mieliśmy również domek na wzgórzu, z zadbanym ogrodem, a gospodarz przynosił nam banany z ogrodu.

 

 

Jeśli lubicie przyrodę, a zieleń cieszy Wasze oczy to Azory będą idealnym kierunkiem. Co więcej jest to idealny kierunek również w sezonie, bo z powodu braku bezpośrednich lotów nie przeżywa jeszcze nalotu turystów, a przyjemne temperatury pozwalają oddychać i nie gotować się latem jak w większości krajach południowej Europy.  Nie jest to jednak miejsce dla plażowiczów i miłośników stałej, upalnej pogody. W kolejnych wpisach pokażę Wam miejsca, które odwiedziliśmy na Sao Miguel. Stay tuned.

 

Jeśli podobał Ci się wpis i chciałbyś/chciałabyś śledzić nasze podróże, zapraszam do polubienia naszego profilu na Facebooku i Instagramie.

Zobacz także:

Azory – zwiedzanie Sao Miguel (cz. 1)

 

32
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
18 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
MarekAnnaAgnieszkaViolettaAgata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joanna
Gość
Joanna

Byłam na Sao Miguel. Niestety tylko 5 dni. Zjawiskowo… Na pewno wrócę na co najmniej tydzien. Auto rezerwowałam w Discover Cars przez internet. Zaplaciłam 200 zł plus ubezpieczenie. Naprawde niedużo. Nocleg w hostelu City Hostel w Ponta Delgada. Pozdrawiam

Marek
Gość

Od dawna się przymierzałem. W kwietniu przylatujemy do Ponta Delgada, łsdujemy się na dwie Bavarki i odwiedzimy kilka miejsc dzieląc czas między żeglugę i zwiedzanie interioru. Pochwalę się gdy wrócimy.

Anna
Gość
Anna

Pani Justyno, serdeczna prośba o podanie namiarów na noclegi.
Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam,
Ania 🙂

Agnieszka
Gość

Spontanicznie zaboookwalismy bilety na Azory na lipiec ??? super wpis baaaardzo się przyda ?

Violetta
Gość
Violetta

Przepiękne widoki ! Kocham hortensje ! Czy mogę prosić o namiary na Wasze noclegi ?

Agata
Gość
Agata

Przepiękna pdróż i wspaniała dokumentacja. To raj prawdziwy raj… wspaniale że mogliście tam być i chcieliście podzielić się swoimi zdjęciami. Dzięki bardzo. Azory w zeszłym roku z powodu covid – musiałam odwołać. Marzę o wybraniu się w sierpniu tego roku. Zabookowałabym już bilety ale nie do końca rozumiem czy jak zrobię transfer przez Portugalię Lizbonę czy Porto i będę miałą negatywny test PCR- to żadna kwarantanna nas nie dopadnie? Jesteśmy zaszczepieni ale tego nie uwzględniają przepisy.
Życzę wszystkim, którzy marzą by tam pojechać żeby sie udało 😉
Agata

Joanna
Gość
Joanna

Witajcie milosnicy Azorów!! O tym kierunku już myśle od jakiegoś czasu i zazdroszcze Wam, że juz tam byliście…:))
Mam bilety na lipiec. Lecę najpierw do Porto, gdzie spedze 3 dni, potem Ponta Delgada :))) na 4 dni, i powrót do Lizbony.
Już nie mogę się doczekać, oglądam te zdjecia i aż przebieram nogami z niecierpliwości…
Mam tylko nadzieje, że wirus nie pokrzyżuje mi planów..
W zeszłym roku odkryłam Maderę… i zakochałam się..
Azory sa podobno jeszcze bardziej niesamowite.
Serdecznie pozdrawiam, Joanna
( jeszcze sie odezwę bo bede miała pare pytań. )

Wieslaw
Gość
Wieslaw

Azory to super miejsce dla kogoś, kto nie przepada za leżeniem na plażach. Byłem tam dwa razy (prawie na wszystkich wyspach) i chętnie tam wrócę. Bylem na przełomie sierpnia i września. Fakt, że pogoda była zmienna. Za pierwszym razem były dwa dni kiedy padało bez przerwy. Za drugim razem w ciągu dwóch tygodni podało chyba razem ok. 5 godz. Wyspy niby podobne, ale kazda ma coś ciekawego do zaoferowania. Dla mnie ważne jest to, że jest to miejsce nie opanowane przez masową turystykę. Ludzie są sympatyczni i w razie potrzeby pomocni. Polecam to miejsce dla aktywnych urlopowiczów.

Adam
Gość
Adam

Byłem na Sao Miguel (4 dni) i Terceira (3 dni) z synem. Gdy żona zobaczyła zdjęcia i filmy od razu stwierdziła, że musi tam być. Mieliśmy jechać w czerwcu 2020, ale wiadomy wirus pokrzyżował plany. Może w sierpniu się uda. Wspaniała relacja, super fotki! Gratuluję.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Jak tylko wirus pozwali to chyba w wakacje. Dziękuję za rady.

Gabriela
Gość

Niesamowite miejsce! I te hortensje!

Agnieszka
Gość

Dziękuję, kierunek najbliższego urlopu wybrany. Jak zawsze garść cennych informacji i pięknych zdjęć od których nie można oderwać oczu. ?

MarS
Gość

Wow super informacje 🙂 Zapisuję sobie Twojego bloga! W Portugalii jestem zakochana, myślę, że Azory również przypadłyby mi do gustu 🙂 Pozdrawiam

MarS
Gość

Jeszcze mam pytanie, czy z wypożyczalni o której wspomniałaś mieliście auto z full ubezpieczeniem i czy blokowano coś Wam na karcie, jakieś depozyty, kaucje itp

Gabriela
Gość
Gabriela

Przepięknie. Skąd rezerwowaliście noclegi? Booking, czy coś innego?