Alpy austriackie latem – jak spędzić alpejskie lato w Tyrolu

Lipiec 29, 2020

Kategorie: Austria , Blisko , Góry

Alpy austriackie zna każdy miłośnik białego szaleństwa. Nieograniczone możliwości szusowania, piękne widoki i gwarancja śniegu to atrybuty Tyrolu. Jednak latem nie jest to już tak oczywisty kierunek i to jest błąd. Duży błąd! Dla miłośników pieszych wędrówek, jazdy na rowerze, aktywnego spędzania czasu lato w austriackich Alpach będzie niezapomnianym przeżyciem. Poza tym Austriacy mają nie lada patent na dzieci, by nie chciały zejść z gór!

 

Alpy austriackie – gdzie jechać

Tak jak zimą region podzielony jest na ośrodki narciarskie, tak i latem te same kolejki (tylko gondole) wwożą turystów na alpejskie szczyty. Obojętnie którą dolinę czy pasmo gór wybierzecie, infrastruktura turystyczna jest niesamowita, a widoki niezrównane. Nasz urlop spędziliśmy w Alpach Kitzbühelskich, które ciągną się od Doliny Zillertal na zachodzie do Zell am See na wschodzie i o tym regionie opowiem. Na turystów czeka tam ponad 1000 km szlaków do pieszych wędrówek, mnóstwo tras rowerowych, kilkadziesiąt świetnie przygotowanych schronisk górskich i jeszcze więcej atrakcji dla dzieci. Tak samo jest jednak w każdym rejonie, więc bez względu na to, które miejsce wybierzecie, będziecie zadowoleni. Do wyboru jest Dolina Zillertal i Tux z lodowcem Hintertux, Doliny Pitztal i  Otztal, Wysokie TauryDolina i lodowiec Stubaital, Środkowy Tyrol ze stolicą w Innsbrucku, Dolina Achental z jeziorem Achensee i wiele innych niesamowitych zakątków austriackich Alp.

 

Alpy Kitzbuhelskie – gdzie spać

Naszą bazę noclegową mieliśmy w Jochbergu, niewielkim miasteczku położonym kilka kilometrów od Kitzbühel. Wynajęliśmy duży apartament na uboczu, który zapewnił nam świetne warunki, spokój i ciszę. Pierwotnie rozważałam zmianę  noclegu po kilku dniach i przeniesienie się w inne miejsce, ale po zweryfikowaniu ilość atrakcji w najbliższej okolicy, postanowiliśmy zostać w jednym miejscu, a i tak nie byliśmy w stanie skorzystać z tak szerokiej oferty wypoczynku.  Noclegi warto rezerwować z wyprzedzeniem, bo choć jest ich dużo, to w sezonie większość jest zajętych i do wyboru zostają najdroższe. Standard apartamentów jest wysoki, można też skorzystać z dużej oferty campingów. Nasz apartament bardzo polecam, przestronny, świetnie wyposażony i urządzony, z tarasem i na uboczu, link do obiektu znajdziecie tu. Tak samo dobrą bazą wypadową będzie Kitzbühel, St. Johann in Tirol, Waidring i inne miejscowości w pobliżu Kitzbühel.

 

Alpy austriackie – zwiedzanie

  • Zwiedzanie Tyrolu warto zaplanować. Zdecydować czy chcecie chodzić po górach i wjeżdżać gondolami na szczyty, jeździć rowerami, zwiedzać wąwozy, wodospady, jeziora, miasta, muzea itp. Ma to znaczenie dlatego, że w przypadku chęci zdobywania górskich szczytów warto kupić specjalną kartę umożliwiającą nieograniczone korzystanie z kolejek górskich w regionie/dolinie oraz uprawniającą do wielu zniżek w innych miejscach, ale wyłącznie w okresie jej ważności, czyli w wybranych dniach. Dlatego warto zdecydować ile dni chcecie przeznaczyć na wędrówki piesze czy podziwianie widoków z platform widokowych i na tyle dni kupić kartę.
  • Kupowanie pojedynczych wjazdów na szczyty zupełnie się nie opłaca, chyba że planujecie wjechać raz czy dwa (przy trzech już warto mieć kartę), a resztę czasu spędzić w inny sposób. W naszym przypadku plan zakładał 5 dni spędzonych w górach, na spacerach, placach zabaw, ścieżkach dydaktycznych. Kolejne dni przeznaczyliśmy na eksplorowanie pobliskich atrakcji, do których kupuje się bilety odrębnie.
  • Każda dolina lub region mają swoją kartę, którą można nabyć na stacji każdej z kolejek. Będzie to np. Stubai Card, PillerseeTal Card czy KitzSki itp.
  • W Alpach Kitzbühelskich jest też możliwość zakupu karty na całe to pasmo górskie i my z takiej opcji właśnie skorzystaliśmy. Karta nazywa się Sommer Card i umożliwia wjazd 36 gondolami na szczyty położone w tym paśmie. Bez ograniczeń ilościowych i czasowych w ciągu dnia, to taki letni skipass. Cena zależy od wieku i ilości dni, aktualne ceny są na podlinkowanej stronie.
  • Jeśli posiadacie kartę gościa (specjalna czerwona plastikowa karta lub rachunek za nocleg, na którym jest napisane Gaste karte – powinniście go otrzymać w miejscu, w którym się zatrzymaliście, a jeśli nie to trzeba się upomnieć), wówczas cena Sommer Card czy innych biletów ulegnie obniżeniu, warto ją mieć ze sobą i pokazywać w kasach.
  • Kolejki czynne są jedynie do godz. 17.00, czasem do 16.30 w zależności od miejsca, co również należy wziąć pod uwagę przy planowaniu wędrówek, jeśli nie macie ochoty schodzić z wysokości 1800 m. Dla nas to często było za szybko, wolelibyśmy posiedzieć jeszcze na górze, ale zmęczeni nie chcieliśmy z gór schodzić.
  • Na stacji każdej kolejki są mapki i ulotki informacyjne o atrakcjach na danym szczycie/dolinie. Warto te ulotki i mapki zabierać ze sobą, ponieważ często jest to jedyny opis szlaków, jaki znajdziecie.
  • Szlaki są dobrze oznakowane, choć tabliczki nie podają ich długości, a tylko czas przejścia. Szlaki są ponumerowane i warto znać numer wybranego szlaku, żeby nim się kierować na trasie.
  • Na szlakach jest dużo schronisk, w których można smacznie zjeść, a ceny nie różnią się od tych w dolinach.  W menu znajdziecie dania kuchni tyrolskiej, a także rosół wołowy z makaronem, zupę gulaszową, spaghetti i wiele innych potraw.
  • Gondolą można zabrać rower na szczyt – tu ilość razy w ciągu dnia jest ograniczona, nie próbowaliśmy, więc nie znam szczegółów.
  • Miejscowości i miejsca zakończenia szlaków w dolinie są ze sobą skomunikowane, na trasie jeżdżą autobusy, które dowożą turystów z powrotem do wybranego miejsca. Ceny biletów mogą być uwzględniane w karcie w danej dolinie, warto przestudiować dostępne opcje przed zakupem.

 

Alpy austriackie z dziećmi

Tu muszę ze zdziwieniem napisać, że jeszcze nigdy nie byłam w miejscu tak pełnym atrakcji dla dzieci. Na każdym szczycie, na który wjeżdża kolejka, znajdują się place zabaw dla dzieci. I to jakie! Jest dinopark na wysokości 1645 m, są parki linowe, alpinecoastery, mini via ferraty, ścieżki edukacyjne, alpejskie ogrody i miejsca do nauki wspinaczki. Dzieci mogą szukać świstaka, zbierać pieczątki gdy zauważą ślady zwierząt, eksperymentować z wodą. Wszystko za darmo. To fantastyczna zachęta dla najmłodszych, by w górach chodzić, a później naładować baterie w tak przyjaznym sobie miejscu. Nie wspominając o tym, że dzięki licznym kolejkom na różnorakie szczyty, nie trzeba wchodzić od zera i męczyć małe nóżki. Można wjechać i od razu podziwiać widoki wysokogórskie bez długich i męczących podejść. Wierzcie mi, dzieci Wam podziękują 🙂

 

Alpy Kitzbuhelskie w tydzień

czyli rzecz o tym, jak my zwiedzaliśmy ten piękny region. Na miejscu mieliśmy siedem pełnych dni, jednak pierwszego dnia po przyjeździe bardzo mocno padało i dni zostało sześć. A propos pogody to ogólnie dość często padało i nie wiem czy to taki urok Alp czy takie lato.

 

Plan pobytu w Alpach Kitzbuhelskich:

 

  • 1 dzień – spacer po Kitzbühel, bo tylko na tyle pozwoliła nam pogoda
  • 2 dzień – wjazd kolejką na Kitzbüheler Horn (1966 m), spacer przez ogród alpejski do jeziora Hornköpflsee i położonego nad nim Hornköpflhütte, schroniska z panoramicznym widokiem, zejście do Alpenhaus i zjazd do doliny, wieczorem jazda rowerami w pobliżu apartamentu
  • 3 dzień – wjazd kolejką na Larchfilzkogel (1642 m), dojście do jeziora Wildsee i schroniska Wildseeloderhaus (1854 m), wejście na szczyt Henne (2078 m), powrót do kolejki i zjazd na stację pośrednią do Timoks Wilder Welt, fajnego placu zabaw z alpinecoasterem, zjazd kolejką na dół, opis szlaku jest tu
  • 4 dzień wjazd kolejką na Hohe Salve (1828 m), obiad w obrotowej restauracji na szczycie, zjazd kolejką na plac zabaw Hexen Wasser (1150 m), zjazd na dół, wjazd  kolejką do stacji Talkaser (1770 m), spacer ścieżką dla dzieci Alpinolino (przy okazji wspaniałe widoki)
  • 5 dzień – wjazd do stacji Talkaser, wejście na szczyt Brechhorn (2032 m), obiad w schronisku Brechhornhaus, zjazd na dół w ulewnym deszczu
  • 6 dzień – wjazd kolejką do Triasic Park (1645 m), spacer po parku śladami prehistorycznych stworzeń, w planach było wejście na Steinplatte, ale znów mocno się rozpadało, więc zjechaliśmy na dół i pojechaliśmy do parku pełnego rogatych zwierząt Wildpark Aurach
  • 7 dzień – przejazd do Kaprun i spacer wąwozem Sigmund Thun Klamm, przejazd i zwiedzanie wodospadów Krimml

 

 

Tak wyglądał nasz pobyt, mógł też wyglądać zupełnie inaczej, gdybyśmy wybrali którekolwiek inne kolejki i szczyty. Wszędzie jest pięknie, z każdego szczytu są szlaki piesze, którymi można wejść na kolejne szczyty, odkryć co się kryje za kolejną górą. Mogliśmy sobie odpuścić chodzenie po górach, bo jedna wycieczka zajmuje cały dzień i w tym czasie wjeżdżać na więcej szczytów, ale nie chcieliśmy. Chcieliśmy poczuć klimat Alp, powąchać kwiaty na alpejskich łąkach, posłuchać dzwonków krów, których dźwięk niesie się hen daleko od nich. Chcieliśmy się zmęczyć i poczuć satysfakcję ze zdobycia szczytu.  Kto jednak nie ma ochoty na chodzenie po górach ten może wytypować sobie inne atrakcje – jeziora, wąwozy, wodospady, urocze miasteczka, samochodowe trasy widokowe, spektakularne platformy widokowe i przemieszczać się do nich samochodem. Takich miejsc godnych zobaczenia jest mnóstwo. Tydzień w Alpach daje jedynie wyobrażenie jak tam pięknie i ile wrażeń niesie to miejsce, jednak to tylko kropla w morzu możliwości. Można wracać jeszcze wiele razy i za każdym razem odkrywać nowe krajobrazy. Na odkrycie czeka jeszcze mnóstwo wspaniałych miejsc w tej części Austrii. I taki jest plan na najbliższych kilka lat 🙂

 

Jeśli podobał Ci się wpis i chciałbyś/chciałabyś śledzić nasze podróże, zapraszam do polubienia naszego profilu na Facebooku i Instagramie.

 

Zobacz także:

Alpy – przepiękny szlak Lärchfilzkogel – Wildseeloderhaus – Henne (2078 m npm)

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o