W krainie lodu i jezior lodowcowych

Październik 1, 2019

Kategorie: Blisko , Islandia , W krainie lodu i jezior lodowcowych

Islandia znaczy kraina lodu. Lodowce zajmują 11% powierzchni wyspy, ale systematycznie topnieją. Glacjolodzy uważają, że w ciągu najbliższych 50 lat, ubędzie 1/3 lodu, a za 200 lat Islandia będzie musiała zmienić nazwę. W sierpniu na Islandii odbył się pogrzeb lodowca Okjokull. To pierwszy islandzki lodowiec, który w pełni zaniknął. Zanim to jednak nastąpi, na Islandii lodowce widać właściwie wszędzie. Ich grzbiety często toną w chmurach, a jęzory spływają w doliny.

 

 

 

Jak powstają lodowce?

Lodowiec to duży blok lodu, który nie topnieje. Tworzy się na lądzie tam, gdzie śnieg pozostaje na tyle długo, że zmienia się w lód. Gdzie opady śniegu występują częściej niż topnienie, a kolejne warstwy śniegu kompresują się w lód. Lodowiec stale porusza się pod własnym ciężarem.  Przede wszystkim działa siła ciężkości, która nim porusza, a ciężar lodu powoduje wewnętrzne deformacje. Dzieje się tak także dlatego, że grunt pod lodowcem pokryty jest zwykłą wodą, na której to ogromne cielsko może się “ślizgać”. To odróżnia lodowiec od zamarzniętego przez cały rok jeziora lub lodu na morzach.  Niektóre lodowce kurczą się z powodu topnienia i znikają w krótkim czasie, podczas gdy inne rosną. Niektóre składają się prawie wyłącznie z wody słodkiej. Inne to lodowce skalne, utworzone z grubej ilości osadów i skał, zamrożonych w lodzie.

 

 

Lodowce na Islandii

Pomimo usytuowania kraju pod kołem podbiegunowym, lodowce islandzkie  wyraźnie widać z kosmosu. Islandzka, bardzo zimna i mokra pogoda, a także górzyste tereny zapewniają idealne warunki dla tworzenia lodowców. Jest ich mnóstwo w całym kraju, a wiele z nich znajduje się stosunkowo blisko Reykjaviku. Znajdują się tu dwa największe lodowce w Europie, Vatnajökull i Langjökull.

Islandzkie lodowce są przeważnie białe, ze względu na fakt, że składają się przede wszystkim z ubitego śniegu. Gdy lód odkształca się pod ogromnym ciężarem, staje się tak gęsty, że nie wszystkie cząstki powietrza wydostają się na zewnątrz. Właśnie to nadaje niższym częściom lodowców niebieskiego koloru.

 

 

 

Jednak z powodu surowej wulkanicznej natury Islandii, lód przeplatany jest również żyłkami z czarnego popiołu, z których część datowana jest na wiele wieków wstecz.

 

 

W czasie naszej podróży dookoła Islandii mieliśmy przyjemność obejrzeć i posłuchać lodowców w kilku miejscach, które prezentuję w kolejności odwiedzenia, zaczynając od tych położonych najbliżej Reykyaviku.

 

Lodowiec Sólheimajökull

jest mocno wysuniętym językiem lodowca Mýrdalsjökull, czwartego pod względem wielkości lodowca na Islandii. To pierwszy lodowiec, który zobaczyliśmy na wyspie. Już sama droga dojazdowa zapewnia spektakularne widoki na lodowiec, na miejscu jest duży szutrowy parking i lokalne biura oferujące możliwość wejścia na lodowiec z przewodnikiem.  Dojście do lodowca jest krótkie i łatwe i już z daleka widać jak bardzo lodowiec topnieje. Jak się kurczy. Trafiła nam się bardzo słoneczna pogoda, która potęgowała wrażenie, że z lodowca za chwilę zostanie tylko garstka burej wody. W terenie dokładnie widać jak ukształtowany był lodowiec. W ciągu ostatnich 10 lat skurczył się o kilometr. Z daleka wydaje się biały, z bliska okazuje się być pokryty w znacznej części wulkanicznym pyłem.

 

 

Lodowiec Svinafellsjökull

to jeden z południowych jęzorów największego lodowca Islandii- czapy lodowej Vatnajokull. Dotarliśmy do niego późnym wieczorem i byliśmy tam zupełnie sami. Dojazd jest krótki, 2 km zjazdu z Ring Road, ale droga jest tak dziurawa, że odetchnęliśmy z ulgą, gdy się nareszcie skończyła. Latem lodowce tracą swoją czystą, błękitną barwę, więc i ten wydaje się szary.

 

Jęzor lodowca Skaftafellsjökull

znajduje się na terenie największego parku narodowego w Europie – Vatnajökull National Park. Jego powierzchnia zajmuje ponad 13.000 km².  grubość pokrywy sięga miejscami 1000 metrów! Najlepszym miejscem do obserwacji lodowca Vatnajökull  jest Skaftafell – jedno z czterech centrów turystycznych utworzonych na terenie parku. To tu spływa jeden z jęzorów lodowca, Skaftafellsjökull.  Prowadzi do niego wygodna żwirowa dróżka, a lodowiec poprzedza jezioro lodowcowe. Z uwagi na nisko zawieszone gęste chmury, nie zobaczyliśmy otoczenia lodowca. Na terenie Skaftafell znajduje się kilka znakowanych szlaków turystycznych. Jednym ze szlaków jest droga prowadząca na szczyt Kristinartindar (1126 m n.p.m.), ulokowana pomiędzy dwoma jęzorami lodowca – Skaftafellsjökull oraz Morsarjökull i oferująca wspaniałe widoki na najwyższy szczyt Islandii oraz okoliczne wierzchołki wystające ponad lodową kopułę Vatnajökull (18 km pętla). Z oglądanych przez nas lodowców, ten wypadł najsłabiej (być może przez pogodę), więc jeśli brakuje Wam czasu, możecie sobie go odpuścić.  Tuż obok centrum turystycznego rozpoczyna się również szlak pod wodospad Svarifoss.

 

 

Laguna lodowcowa Fjallsárlón

Laguny lodowcowe to jeziora, które tworzą się u podstawy lodowca, najczęściej przy wycofujących się lodowcach. Cofający się lód pozostawia  wgłębienie w ziemi, które stopniowo wypełnia się wodą na skutek topniejącego lodu. Na Islandii pierwsze laguny lodowcowe zaczęły formować się 10 000 lat temu, pod koniec ostatniej epoki lodowcowej. Lód w lodowcu jest pełen zanieczyszczeń, które barwią wodę – co sprawia, że jeziora te mogą być bladoniebieskie, ale też zielone czy brunatne. Dość często można znaleźć w nich ogromne bryły lodu, ale zaledwie w kilku jeziorach pływają tak duże, jak w Jökulsárlón.

Liczba lagun lodowcowych na Islandii rośnie, a te, które już istnieją, powiększają się w bardzo szybkim tempie.  Jest to raczej niepokojący znak tego, co czeka Islandię. Laguna Fjallsárlón znajduje się tuż obok bardziej znanej sąsiadki Jökulsárlón. Nie jest aż tak spektakularna, ale nie ustępuje widokami, a jest zdecydowanie mniej zatłoczona. Warto tu wstąpić, usiąść na kamieniu i podziwiać to, co namalowała natura. Przy dobrej widoczności można zobaczyć, jak jęzor lodowcowy jest połączony z lodowcem Vatnajökull.

 

Laguna lodowcowa Jökulsárlón

to chyba najbardziej znane miejsce na południu Islandii, do którego zjeżdżają się tłumy i które jest najdalszym celem jednodniowych wycieczek z Reykyaviku. Za laguną, na wschód, Islandia pustoszeje. A sama laguna robi naprawdę piorunujące wrażenie! Wszystkie opisy pełne zachwytu, które wszędzie przeczytacie, są prawdziwe. Jest to najgłębsze na Islandii jezioro powstałe z wód topniejącego lodowca Breiðamerkurjökull i przez cały rok wypełnione odłamkami lodu odrywającymi się od lodowca. Niektóre z nich wznoszą się na wysokość kilku pięter, a w jego wodach zamieszkuje mnóstwo fok.Po lagunie pływają ogromne błękitne kry, które pod mostem spływają do morza. Widok niecodzienny i fascynujący. W lagunie widzieliśmy dwie foki, które lubią tam pływać lub wylegiwać się na lodzie. A co najlepsze, laguna widoczna jest z doskonale z drogi, przejeżdża się nad nią nawet zawieszonym metalowym mostem. Takie atrakcje tuż przy głównej drodze tylko na Islandii!

 

 

 

Diamentowa plaża

Tuż obok laguny Jökulsárlón, po przeciwnej stronie drogi znajduje się czarna plaża, na którą morze wyrzuca mniejsze kawałki lodu. I tak leżą sobie, rozrzucone jak diamenty na czarnym piasku. Fale je obmywają, zabierają, znów wyrzucają. Taki przezroczysty lód na kontrastującym tle wygląda naprawdę jak diament. Tu też pływają foki, więc bądźcie czujni. Zaczarowało mnie to miejsce absolutnie.

 

 

Wszystkie pokazane przeze mnie miejsca znajdują się na południu Islandii i są łatwo dostępne z Ring Road. Jadąc drogą, z daleka można obserwować lodowce i teren, jaki ukształtowały. W okolicy Vatnajökull doskonale widać ogromną powierzchnię dosłownie startą przez lodowiec. Płaska, pusta przestrzeń do samego morza. Zniszczony most, który stał na drodze lodowca. Jednocześnie widać jak lodowce topnieją, kurczą się i cofają. Obecnie Islandia traci około 11 miliardów ton lodu rocznie.  Laguna Jökulsárlón powstała dopiero w 1935 roku, jako efekt szybko wzrastającej temperatury (proces ten zaczął się na początku XX wieku) i od tamtego czasu znacznie się rozrosła. W 1975 roku miała zaledwie 8 km2; obecnie zajmuje 18 km2 i stale rośnie.

 

 

Na większość lodowców można wejść wykupując wycieczkę z przewodnikiem. Samodzielne chodzenie po lodowcu jest bardzo niebezpieczne i zabronione. Po lagunach lodowcowych można pływać amfibiami, zbliżając się do ogromnych tafli lodu. Wreszcie, zimą można zwiedzać jaskinie lodowcowe. Atrakcje i możliwości jest mnóstwo, jedynym ograniczeniem może być zasobność portfela.

 

Jeśli podobał Ci się wpis i chciałbyś/chciałabyś śledzić nasze podróże, zapraszam do polubienia naszego profilu na Facebooku i Instagramie.

 

Zobacz także:

Mini kamperem dookoła Islandii – plan podróży i informacje praktyczne

Maskonury na Islandii – kiedy i gdzie je zobaczyć?

 

 

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JustynaEwelina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ewelina
Gość

Przepiękne zdjęcia. Zazdroszczę takich widoków 😉