Jesienne Karkonosze – szlak wokół Kotłów Małego i Wielkiego Stawu

Szlak, a właściwie ścieżka przyrodnicza wokół Kotłów Małego i Wielkiego Stawu, to jedna z piękniejszych widokowo tras w Karkonoszach. Zróżnicowana, niezatłoczona, pozwala przy dobrej widoczności zobaczyć spory kawałek zachodnich Karkonoszy Kotlinę Jeleniogórską i Góry Izerskie, a także królującą nad wschodnimi Karkonoszami ŚnieżkęWielki i Mały Staw, Rudawy Janowickie, a nawet Ślężę . To także jeden z moich ulubionych szlaków, którym wędrowałam wiele razy, z rodzicami już w dzieciństwie .  I zawsze w pięknej pogodzie i świetnej widoczności. Tym razem też tak miało być, ale nie do końca się udało 🙂

 

Szlak rozpoczyna się na Polanie i wiedzie przez skały Pielgrzymy i Słonecznik, krawędź Kotła Wielkiego i Małego Stawu, Rozdroże koło Spalonej Strażnicy, Biały Jar, schronisko Strzecha Akademicka, schronisko Samotnia, Ośrodek Informacyjno-Edukacyjny KPN  „Domek Myśliwski” i wraca do Polany. By w ogóle wejść na szlak należy przyjechać do Karpacza w pobliże świątyni Wang (Górny Karpacz), w okolicach której należy poszukać parkingu (w październiku br. postój całodniowy kosztował 20 zł). Następnie, po minięciu kas i wejścia do Karkonoskiego Parku Narodowego, szlakiem niebieskim kierujemy się w stronę Polany (4,3 km i ok. 1 godz. na przejście). Droga jest szeroka, brukowana, lekko pod górę, łatwa. Ten odcinek jest intensywnie uczęszczany, więc spędzicie go w większej grupie miłośników Karkonoszy.

 

 

Polana to rozległy, prawie płaski teren położony na wysokości ok. 1050-1080 m n.p.m. Tu można odpocząć, złapać oddech przed dalszym marszem, tu też rozwidlają się szlaki. Podczas naszego pobytu tam wszyscy, poza nami, skierowali się w stronę schroniska Samotnia, więc na wybranym przez nas zielonym szlaku w stronę Słonecznika, zostaliśmy sami. Ścieżka edukacyjna wiedzie żółtym szlakiem do Pielgrzymów, a następnie Słonecznika, ale ze względu na dziewczyny wybraliśmy szlak odrobinę krótszy, choć bardziej stromy w podejściu, omijając Pielgrzymy. Przejście z Polany w okolice Słonecznika zajęło nam lekko ponad godzinę i był to najbardziej męczący (dla dziewczyn), bo stromy, odcinek. Szlak początkowo wiedzie przez las, później już na otwartej przestrzeni widać w oddali Śnieżkę i schronisko Strzecha Akademicka. Pogoda piękna, ciepło, w powietrzu piękna jesień, a my zatrzymujemy się na liczne przystanki 😉

 

 

Po dotarciu w okolice Słonecznika i znalezieniu miejsca na tzw. popas, pogoda zmienia się i chmury czy też mgła zasłaniają widoczność. Cóż, góry! Wyjmujemy kurtki, kanapki, gorącą herbatę i odpoczywamy. A potem szlakiem czerwonym, po prawie płaskiej ścieżce, idziemy w kierunku Wielkiego Stawu. Kocioł Wielkiego Stawu to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w całych Karkonoszach. Legenda głosi, że w Kotle miało znajdować się wejście do piekieł czy też podziemnej krainy Ducha Gór. Tutaj był on obserwowany podczas sanny na wodzie w saniach zaprzężonych w dzika, walczący z Wodnikiem, bądź jako wielka złota ryba pląsający z innymi rybami. Przez wiele wieków bano się zapuszczać w pobliże Stawu. Wodę w nim uważano za pozbawioną życia i trującą. Dopiero w pierwszej połowie XIX w. zmierzono jego głębokość i wtedy mit prysł. Z krawędzi Kotła Wielkiego Stawu, obok ruin dawnego schroniska, roztacza się piękny widok na jego dno wypełnione wodami Wielkiego Stawu oraz północne przedpole Kotła. Wielki Staw ma 646 m długości i 183 m szerokości, a 24,4 m głębokości.

 

 

Po krótkiej wędrówce docieramy nad krawędź Kotła Małego Stawu, nieco bardziej już zamglonego, ale wciąż go widać, widać też oba schroniska, nie widać za to Śnieżki. Kocioł Małego Stawu jest największym z kotłów polodowcowych polskiej części Karkonoszy.

 

 

Dalej czerwony szlak prowadzi do rozdroża koło Spalonej Strażnicy. Rozpościerają się stamtąd piękne widoki, których tym razem nie dane nam było jednak zobaczyć. Tam też rozwidlają się szlaki, szlak czerwony prowadzi dalej do Równi Pod Śnieżką i na Śnieżkę, a my schodzimy niebieskim szlakiem do Strzechy Akademickiej. Tam ładujemy baterie jedząc pyszny rosół i pomidorówkę.

 

 

Ze Strzechy Akademickiej niebieski szlak wiedzie do kolejnego, bajecznie położonego, schroniska Samotnia. Zejście do Samotni i widoki rozpościerające się stąd na Kocioł Małego Stawu są o wiele piękniejsze niż dojście do Samotni z Polany. Wnętrze Kotła wypełniają wody polodowcowego jeziora zwanego Małym Stawem. Maksymalna głębokość Stawu to 7,3 m, lustro wody leży na wysokości 1183 m n.p.m.

 

 

Na ławkach przed schroniskiem chwilę odpoczywamy, a potem niebieskim szlakiem kierujemy się w stronę Polany. Mgła unosząca się nad Stawem dodaje mu tajemniczości, na drewnianych pomostach jesteśmy sami, a 200 metrowe skały wznoszące się nad Kotłem robią piorunujące wrażenie. Bardzo lubię to miejsce.

 

 

Na koniec wchodzimy w las, mijamy Domek Myśliwski, docieramy do Polany, a stamtąd zbiegamy do świątyni Wang. I szczerze mówiąc ten odcinek dłuży nam się najbardziej.

 

 

Jak widać pogoda nie popsuła widoków ani wrażeń, a nawet dodała im jesiennego sznytu. Gorąco polecamy szlak wokół Kotłów  Małego i Wielkiego Stawu, bo widoki o każdej porze roku są zachwycające.

 

Informacje praktyczne:

  • szlak rozpoczyna się pod świątynią Wang w Karpaczu
  • wejście do KPN kosztuje 8 zł (dorośli) i 4 zł (dzieci do lat 7)
  • cały opisany przez nas szlak to 15 km
  • przejście zajęło nam 6 godzin z przerwami na odpoczynek
  • warto być przygotowanym na zmienną pogodę i nie zapominać, że to góry
  • w schroniskach można przenocować, rekomendujemy wcześniejszą rezerwację miejsc

 

Podobał Ci się ten wpis? Polub nasz profil na Facebooku.

 

Zobacz także:

Krokusowe szaleństwo – czyli gdzie i kiedy szukać krokusów w Tatrach

Ścieżka Bogów – wspaniały szlak pieszy na Wybrzeżu Amalfitańskim

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o