10 dobrych powodów, by odwiedzić Oman

Marzec 6, 2019

Kategorie: 10 powodów by odwiedzić Oman , Dalej , Oman

Opisałam już jak zorganizować podróż na własną rękę do Omanu , to teraz wyjaśnię po co właściwie warto tam jechać. Wszak kraj arabski, co zwykle nie kojarzy się najlepiej, pustynny suchy klimat, niewiele roślinności, na pewno nie ma tam nic ciekawego. Tylko kozy i osiołki tam są 😉 Otóż nie! Nic bardziej mylnego. Oman zaskoczy Was swoją różnorodnością, której może nie widać zaraz po wylądowaniu, bo krajobraz jak na księżycu, na którym domy ktoś wybudował, ale chwilę później zakochacie się. Twierdzę tak z całą odpowiedzialnością! Czym, zatem, może Was Oman zaskoczyć? Najważniejsze to …

1.Brak turystów

Ale to tak zupełnie i totalnie, w większości miejsc turystycznych nie spotkacie innych turystów. Aż trudno w to uwierzyć, bo przecież turyści są wszędzie, zadeptują najpiękniejsze miejsca i czasem trudno dostrzec piękno odwiedzanych miejsc zza pleców tłumu ludzi. Też jestem turystką, ale jako tłumofobka zawsze szukam miejsc jak najmniej oblężonych. I znalazłam swój raj 🙂 Pewnie długo to już nie potrwa, ale póki co jest pięknie. Bo pusto! Nie tylko dlatego pięknie, ale o pozostałych powodach później. Jedyne miejsca, w których spotkaliśmy garść ludzi to Wadi Shab  i Maskat – Meczet Sułtana Kabusa i bulwar Mutrah. Tam podjeżdżają autokary, wyładowują turystów, a po godzinie ich zbierają. Poza nimi wszędzie będziecie sami lub minie Was mieszkaniec, serdecznie pozdrowi, a Wy znowu zostaniecie sami. Trudno mi wprost opisać jak dobrze się z tym czułam. Całe, ogromne przestrzenie, bezkresne drogi, plaże i wszystkie inne bajeczne miejsca na wyłączność. Znacie inne takie miejsca?

 

 

No a poza powyższą ważną kwestią to już kolejność przypadkowa:

2. Off-road

Nieograniczone możliwości jazdy po bezdrożach, górach, kanionach, pustyniach, plażach, wadi i wszędzie, gdzie Was ułańska fantazja poniesie. Wystarczy zainwestować w samochód z napędem 4×4 i świat jest Wasz 🙂 Trasy przepiękne, urozmaicone, raz się wspinają tak stromo, że tylko maskę samochodu widać, a innym razem opadają jak szalone, to znów skręcają, to wiodą przez wodę, którą pokonujecie z radosnym krzykiem (gwarantuję) i tak kilka razy, to znów po głazach na dnie wyschniętej rzeki. To stajecie przed wysokimi skałami jak wrotami do innego świata, to znów ślizgacie się po pustynnym piasku. Możecie wjechać na wydmy, jeśli potraficie się z nich później wykopać 😀 Można jechać brzegiem morza rozpryskując wodę, bo przecież na plaży nie ma ludzi.  Gdziekolwiek nie spojrzycie, wszędzie widać drogi szutrowe, dobrze utrzymane i często oznaczone. No powiedzcie, gdzie tak można?

 

3. Wadi 

to doliny na obszarach pustynnych, które po obfitych deszczach wypełniają się wodą. Niektóre są szerokie i płaskie jak stół, inne otoczone wysokimi górami, a jeszcze inne przecięte wstęgą dróg, przy których umiejscowiono znaki ostrzegające przed przekraczaniem ich w porze opadów. Są też wadi stale wypełnione wodą, w których tworzą się baseny z krystalicznie czystą, słodką wodą o niespotykanym kolorze. Często usytuowane na różnych wysokościach, o różnej głębokości, z wodospadami, jaskiniami i innymi atrakcjami. Dzikie i zagospodarowane. Przy drodze mnóstwo znaków kierujących do najróżniejszych wadi. Niektóre można przejechać, inne przejść a następne przepłynąć. Fantastyczna sprawa w niezwykle malowniczych okolicznościach przyrody.

 

4. Żółwie 

w naturalnym środowisku, składające jaja i zakopujące je, wykluwające się z jaj i podążające do wody przed wschodem słońca. Na pięknej plaży, wśród czyhających na nie ptaków. Przeżycie jedyne w swoim rodzaju. Oprócz żółwi zielonych, na terenie Omanu jaja składają też żółwie caretta. Co roku na brzeg przybywa ok. 30 tysięcy tych gadów. Jeśli oglądacie filmy przyrodnicze to taki właśnie film rozgrywa się na Waszych oczach, w kilku miejscach w Omanie. Można obserwować żółwie w sposób dla nich bezpieczny, bez narażania ich na stres, pod czujnym okiem przewodnika. Wzruszenie gwarantowane.

 

5. Pustynie

zajmują duży obszar Omanu. Pustynia Sharqiya i dużo większa Ar-Rab al-Chali. Pierwsza łatwiej dostępna, druga ogromna i dzika. Na pierwszej, zwanej też Wahiba Sands, można spać pod namiotem lub w zorganizowanych campach, można jeździć po niej samochodami, wdrapywać się na wydmy, podziwiać zachód słońca, tarzać się w piasku, jeździć na wielbłądach. Przeczytacie wiele relacji, że to miejsce zbyt komercyjne i rozjeżdżone, ale nie wszędzie. Można na nią wjechać  od strony, w której nie spotkacie tych wszystkich atrakcji i żadnych ludzi poza Beduinami, którzy tylko śmigną swoimi autami na głównej „drodze”, upewniwszy się jednak, że radzicie sobie na piasku. Nasze doświadczenia z Wahiba Sands są fantastyczne, nie zaznaliśmy ani krzty komercji, a przepis na to zdradzę we wpisie dedykowanym pustyni.

 

6. Forty

niewątpliwa atrakcja Omanu. W całym kraju jest ich ok. 1000, ponoć najwięcej na świecie. W każdym mieście i wiosce stoi fort lub jego ruiny, na czele z fortem w Bahli wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO czy fortem w Nizwie z okrągłą największą wieżą na Półwyspie Arabskim. Do tego forty w Nakhal, Rustaq i Al Hazm, zadziwiające swoimi rozmiarami i architekturą, które strzegły niegdyś szlaków handlowych między wybrzeżem a interiorem. Gdyby ktoś miał taka potrzebę to można spędzić cały urlop zwiedzając tylko forty.

 

7. Góry

W sercu Omanu leży pasmo gór Hadżar, które Omańczycy porównują do ludzkiego kręgosłupa. Najwyższy szczyt Jebal Shams (Góra Słońca) wznosi się na  wysokość 3009 m n.p.m. Na północy góry  widoczne są z każdego miejsca, bardzo blisko wysokie strzeliste szczyty lub majaczące w oddali. Miejscami wyglądają jak wykute z brązu, a miejscami jak usypane z gruzu. Pomiędzy nimi rozlewają się miasta, np. Maskat położony niesamowicie wśród jęzorów gór lub napotkać można tylko małe wioseczki zagubione gdzieś  tak daleko, że się człowiek zastanawia dlaczego  ludzie tam żyją. W górach znajdziecie też żyzne oazy, pełne tarasów, na których uprawiane są warzywa i owoce, zasilane wodą doprowadzoną za pomocą systemów nawadniających (tzw. faladż). Jest też i Wielki Kanion, arabski wprawdzie, ale równie piękny, choć mniejszy. Można go zobaczyć z punktów widokowych, przejechać po jego dnie (patrz pkt 2) i przespacerować się wąską ścieżką na jego zboczu.

 

8.  Targi

kwintesencja Omanu, niesamowite miejsce do obserwacji mieszkańców, kultury, strojów. Najbardziej znany jest targ w Nizwie, a zwłaszcza piątkowy kozi targ. Miejsce, w którym na okrągłym placu, pod dachem, siedzą kupujący, a wokół nich chodzą sprzedawcy z kozami, a później także krowami. Zwierzęta są dokładnie oglądane, dotykane, kupujący zaglądają w zęby i pod ogon, a potem udają, że towar ich nie interesuje, by cena była niższa. Handlują zawodowi sprzedawcy, transakcje są dobijane, a cały proceder jest tak dynamiczny, głośny, niezwykły, że ciężko się oderwać. A oderwać się trzeba, bo po sąsiedzku jest targ ptasi, warzywno-owocowy, rybny itp. Warto zajrzeć w każdy zakątek. Podobny targ odbywa się w Sinaw, tam można kupić wielbłąda jeśli ktoś miałby takie życzenie.

 

9. Plaże 

odpoczynek lubi (prawie) każdy, więc i w tym aspekcie Oman ma wiele do zaoferowania. Ponad dwa tysiące kilometrów wybrzeża musi zaowocować pięknymi plażami i rzeczywiście tych nie brakuje. Piaszczyste, żwirowe, długie i ukryte w zatoczkach, każdy znajdzie coś dla siebie. Na północy zupełnie puste, może na południu, gdzie rozlokowały się kurorty, będą lekko zatłoczone (nie sprawdzaliśmy). Choć przy takiej długości linii brzegowej plaże muszą być puste. Woda jest ciepła i ma lazurowy kolor, a na północy bogate życie wewnętrzne 🙂 Można też zobaczyć delfiny i wieloryby (ponad 20 gatunków), dać nura i popływać z rurką.

 

10. Mieszkańcy

 

przemili, pomocni, nieba by przychylili. Ciekawi turystów, chętnie zagadują, oprowadzą nie żądając niczego w zamian, aż człowiekowi głupio, że początkowo jest podejrzliwy. No bo jak to tak, w dodatku w kraju arabskim, żeby tak za darmo kawą poczęstować, pomóc przy przegrzanym samochodzie czy pokazać ukrytą jaskinię? Kontakt z mieszkańcami jest przyjemnością.

 

 

 

Powodów, by odwiedzić Oman, jest znacznie więcej niż 10. Powyższe to kilka z wielu, a nie można zapomnieć o milionie miejsc do biwakowania na dziko, gdy nad głową tylko gwiazdy, o fiordach w rejonie Musandam, niezwykle różnorodnej faunie i florze, zabytkowych afladżach, grobach sprzed 5 000 lat porozrzucanych na płaskowyżach, pełnego bujnej zieleni w porze monsunowej południa kraju, kadzidłowcach, plantacjach bananów, baśniowych meczetach, gorących źródłach i wielu innych ciekawych miejscach. Dobre powody, by odwiedzić Oman? Przekonajcie się na własne oczy ile Oman ma do zaoferowania!

 

Podobał Ci się ten wpis? Polub nasz profil na Facebooku.

 

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JustynaMałgorzata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Małgorzata
Gość
Małgorzata

Fantastyczne zdjęcia i interesujący tekst. Wpisałam Oman na listę :-).